Masz na głowie mnóstwo kredytów i nie wiesz jak się ich pozbyć? Zdecydowanie rozpocznij od kontroli budżetu domowego i analizy własnych wydatków. Na pewno szybko zauważysz, że w wielu miejscach można nieco zaoszczędzić. Notuj sobie wszystko i korzystaj ze specjalnych programów do kontroli wydatków finansowych. W krótkim czasie powinno to wyrobić w tobie nowe nawyki dotyczące wydawania ciężko zarobionych pieniędzy. Jeśli masz różnego rodzaju inwestycje, które łącznie przynoszą mniejszy zysk niż oprocentowanie kredytów to nie zastanawiaj się tylko od razu je sprzedaj. W ten sposób dużo szybciej i łatwiej spłacisz swoje zobowiązania wobec banków. Bardzo dobrym pomysłem jest skorzystanie z porad specjalisty, czyli radcy finansowego. Dokona on analizy naszego budżetu i z pewnością pomoże nam lub naprowadzi nas na dobre rozwiązanie szybkiej i nieinwazyjnej spłaty naszych zadłużeń. W tym wszystkim najważniejsze jest samozaparcie i umiejętność rezygnacji z pewnych dóbr celem szybszej spłaty własnych zobowiązań finansowych. Pracuj nad tym, a na pewno osiągniesz sukces.
Zaciągnęliśmy w bankach po kilka kredytów i teraz nie możemy ich spłacić tak jak należy. Odsetki rosną, a banki zaczynają straszyć nas komornikami i firmami windykacyjnymi. Zazwyczaj w tym wypadku staramy się o kredyt konsolidacyjny jednak często może się okazać, że bank nam takiego nie przyzna i to z bardzo wielu różnych przyczyn. Co zrobić w takim wypadku? Jeśli nie jesteśmy w stanie spłacać wszystkich kredytów na raz to nie pozostaje nam nic innego jak spłacanie ich pojedynczo. Na początek zdecydowanie wybierzmy ten o najwyższym oprocentowaniu. Staraj się, aby zawsze spłacać każdą ratę kwotą nieco wyższą niż sama rata wynosi. Jeśli bank na to nie pozwala to pieniądze te odkładaj sobie na później. Tak odłożone pieniądze będziesz mógł wykorzystywać do spłacania drugiego w kolejności kredytu. Nigdy nie zapomnij jednak o tym, aby postarać się dogadać z bankiem. Poinformuj każdy bank, że chcesz w taki sposób spłacać kredyty i może uda Ci się wynegocjować choć troszkę niższe oprocentowanie lub przedłużenie spłaty kredytu. Pamiętaj, aby nigdy się nie poddawać.
Coraz częściej i coraz chętniej korzystamy z ofert kredytowych różnych banków. Wiele osób robi to jednak bardzo nierozważnie i zaciągając kolejne kredyty w pewnym momencie budzi się ze świadomością, że ich spłacenie jest praktycznie niemożliwe przy takich a nie innych dochodach. Nagminnie korzystamy również z kart kredytowych i z ich pomocą dokonujemy zakupów. Tutaj również trudno o kontrolę własnych wydatków. Zacznijmy więc od pozbycia się choć części kart kredytowych. Wyróbmy sobie również nawyk, aby udając się na małe zakupy zabierać ze sobą gotówkę, gdyż tak łatwiej kontrolować ile wydaliśmy. Warto również po każdych zakupach przeanalizować nasze paragony. Po krótkiej chwili na pewno zauważymy ile zupełnie zbędnych nam rzeczy kupiliśmy. To pierwszy krok do kontroli własnego budżetu, czyli wyeliminowanie bezsensownych zakupów. Dobrze jest rozpisać sobie na kartce wszystkie nasze wydatki miesięczne i zastanowić się w którym miejscu można je ograniczyć. W ten sposób po pewnym czasie możemy ułatwić sobie spłacanie długów, a nawet jeszcze nieco zaoszczędzić. Kontrola wydatków zdecydowanie powinna wejść nam w krew.
Jeśli w ostatnim czasie nabraliśmy kilka kredytów jednocześnie to bardzo prawdopodobne, że mamy teraz duży problem z ich spłatą. Łączna suma ich rat może okazywać się bowiem bardzo wysoka i po prostu nie wystarcza nam już pieniędzy na godne życie. Bardzo wiele osób w takiej sytuacji udaje się do banku w celu przyznania kredytu konsolidacyjnego. Zasada działania takiego kredytu jest niezwykle prosta. Bank, który udziela nam takiego kredytu bierze spłatę wszystkich naszych kredytów na siebie. Sumuje on wszystkie raty i ustala dla nas nową, jedną ratę, która jest niższa od tego co płaciliśmy do tej pory. Niższa nie oznacza jednak, że zarobimy na tym interesie. Bank zdecydowanie musi zarobić na siebie, więc łącznie zapłacimy za kredyty więcej niż spłacalibyśmy je pojedynczo samodzielnie. Po prostu niższa rata jest spowodowana wydłużeniem czasu spłacania kredytów. Jednak do tej raty doliczona zostaje prowizja dla banku udzielającego kredytu konsolidacyjnego, więc sumując zapłacimy za niego nieco więcej. Zdecydowanie należy więc przed podjęciem decyzji o takim kredycie przeanalizować oferty kilku dużych banków z naszych okolic.
Przy próbie spłacania długów i wyjścia na prostą każdy pomysł jest dobry, oczywiście taki będący zgodny z prawem i etyką. Jeśli pozbyliśmy się już kart kredytowych i niepotrzebnych kont to warto kolejne kroki postawić w placówkach banków, w których to mamy zaciągnięte kredyty. Możemy bowiem próbować wynegocjować nieco niższe raty miesięczne lub wydłużyć nieco okres spłaty. Oczywiście nie oznacza to, że każdy bank musi się na to zgodzić. Jest to oczywiście jedynie dobra wola władz banku. Jeśli nasze negocjacje są bezowocne to warto zastanowić się nad kredytem konsolidacyjnym. Bank, który udziela nam takiego kredytu bierze na swoje barki wszystkie nasze kredyty, łączy je w jedną kwotę i ustala nową ratę miesięczną, która jest niższa od sumy rat płaconych przez nas do tej pory. Bank jednak musi na tym zarobić i należy pamiętać, że ostatecznie będziemy musieli zapłacić więcej niż wynosi nasza kwota zadłużenia i to często dużo więcej. Przed decyzją o kredycie konsolidacyjnym należy więc dokładnie rozpatrzyć oferty kilku banków i wybrać tę, która jest dla nas najkorzystniejsza.
Jak wiele osób używa kart kredytowych i to często kilku z różnych banków. To faktycznie ciekawa sprawa, gdyż możemy robić więcej zakupów niż nas stać, ale wcześniej czy później pieniądze te i tak trzeba przecież oddać. Nosimy w portfelu karty kredytowe, robimy zakupy i tak naprawdę nie kontrolujemy naszych wydatków, gdyż pieniądze na takiej karcie właściwie nam się nie skończą. Po miesiącu przychodzą nam wezwania do zapłaty i już zaczynają się schody. Podstawową sprawą jest więc pozbycie się tylu kart kredytowych ile to możliwe. Starajmy się również używać ich naprawdę sporadycznie i w momentach kiedy już naprawdę nie mamy wyjścia. Zdecydowanie lepiej nosić w portfelu pewną ilość gotówki, gdyż tak łatwiej zarządzać naszymi finansami. Wiele osób posiada również kilka kont bankowych co również uderza w nasz budżet domowy. Za prowadzenie wielu kont pobierane są opłaty i warto zastanowić się czy naprawdę jest nam potrzebna ich aż taka ilość. Wszystko to wydaje się być kroplą w morzu potrzeb spłat długów jednak to właśnie małymi kroczkami najlepiej osiąga się zamierzony cel oraz sukces, którym w tym wypadku jest spłata wszystkich zadłużeń i zobowiązań finansowych.
Wiadomo, że jedni zarabiają mniej a inni więcej. Pomimo tego i tak staramy się utrzymywać standard naszego życia na jak najwyższym poziomie nie patrząc na przyszłe tego konsekwencje. Zaciągamy więc jeden kredyt, drugi, trzeci, czwarty… i pewnego dnia zauważamy, że mamy ogromy problem z ich spłatą. Suma rat tych kredytów zaczyna poważnie pustoszyć nasz budżet domowy i nie starcza nam na rzeczy pierwszej potrzeby. Kredyt to ogromny problem, a kredyt nie spłacany to już wręcz tragedia, gdyż odsetki nas dosłownie zjedzą. Zacząć należy od początku, czyli od kontroli wydatków. Zaciągając każdy kolejny kredyt dokładnie przeanalizujmy wysokość jego raty i to czy będziemy w stanie go spłacać i godnie żyć przy okazji. Jeśli jednak już wpadliśmy w koło kredytowe to zdecydowanie nie zaciągajmy kolejnych kredytów do spłaty tych już na nas ciążących. To właśnie w tym momencie musi rozpocząć się bardzo poważna analiza naszego domowego budżetu. Usuwając z niego wszystko to co jest tak naprawdę zbędne możemy po pewnym czasie wyjść z trudnej sytuacji finansowej. Potrzebne jest tu jedynie samozaparcie i silna wola do odmawiania sobie pewnych przyjemności.
Podstawowym plusem kredytów społecznościowych jest możliwość samodzielnego wyboru oprocentowania pożyczki oraz czasu przez jaki będziemy go składać. W przypadku zwykłych kredytów, bank zazwyczaj narzuca nam jakieś oprocentowanie. Oprocentowanie w zwykłym banku jest też zazwyczaj dość wysokie. Z reguły, im mniej pytań o zatrudnienie zadaje bank, tym większe oprocentowanie pożyczki otrzymamy. Drugą ważną zaletą kredytów społecznościowych jest bardzo niewielka liczba formalności. Jeśli w dobry o wiarygodny sposób opiszemy nasze zatrudnienie oraz cel na jaki chcemy pożyczyć, to bardzo możliwe, że pożyczka zostanie nam udzielona nawet bez zaświadczenia o pracy. W tradycyjny sposób również możemy znaleźć „banki”, udzielające pożyczek bez zaświadczeń, ale są to najczęściej kredyty lichwiarskie, bardzo trudne do spłacenia. Wygoda to również ważny aspekt. Kredyt bierzemy przez internet szybko i tanio. Już po kilku dniach na naszym koncie bankowym może znaleźć się pożyczka. Niestety obecnie, bardzo trudno wyrobić sobie zaufanie na tego typu portalach. Trzeba przejść trudną drogę, rozpoczynając przygodę z tymi serwisami, aby potem bezproblemowo dostawać pożyczkę.
Nigdy nie należy za bardzo ufać ludziom, a już na pewno nie wtedy, gdy kontakt z nimi ogranicza się jedynie do internetu. Z tego względu, portale udzielające kredytów społecznościowych oferują wiele opcji weryfikacji każdego nowego użytkownika. Pierwszą i najważniejszą z nich jest weryfikacja InfoMonitor/KRD. Jeśli osoba, która zarejestrowała się na portalu, miała kiedykolwiek problemy i opóźnienia w spłacaniu kredytów czy rachunków to będzie widniała w tym spisie. Drugim elementem sprawdzającym wiarygodność użytkownika serwisu jest weryfikacja numeru telefonu oraz konta bankowego. Jest to ważne o tyle iż konto bankowe podane przy rejestracji musi należy do osoby rejestrującej. Jeśli tak nie będzie to osoba ta nie ma prawa brać pożyczek. Jeśli ktoś posiada konto na Allegro to również można przeprowadzić jego weryfikację. Allegro posiada system komentarzy użytkowników i możemy w łatwy sposób dowiedzieć się nieco o kredytobiorcy. Ostatnio w serwisie Kokos.pl, oferującym pożyczki społecznościowe, pojawiła się również opcja weryfikacji pracodawcy oraz miejsca zamieszkania. Jak widać portale te nieustannie dążą do poprawienia bezpieczeństwa udzielania pożyczek za ich pośrednictwem.
Uzyskanie kredytu poprzez portal udzielający pożyczek społecznościowych jest dość proste. Posłużę się tu przykładem portalu Kokos.pl, dość znanego dziś w Polsce. Przygodę z portalem rozpoczynamy od założenia konta w serwisie. Rejestrując się musimy podać dość szczegółowe dane osobowe. Uzupełniając te dane pamiętajmy, aby się nie pomylić. Na koniec ustalamy hasło, które pozwoli nam na zalogowanie się do serwisu. Następnie przychodzi kolej na poświadczenie prawdziwości części z podanych danych. Rozpoczynamy od potwierdzenia faktu, że podany numer konta należy naprawdę do nas. W tym celu należy dokonać przelewu kwoty 5zł na odpowiedni rachunek. Po wykonaniu tego nadchodzi czas na potwierdzenie numeru telefonu. Wysyłamy sms-a, który kosztuje 1.22zł i otrzymamy hasło zwrotne, które trzeba wprowadzić w odpowiednim formularzu. Wpłacone 5zł jest opłatą za sprawdzenie naszych danych w BIK-u. Tutaj również musimy przejść pozytywną weryfikację. Po tych czynnościach możemy już wystawiać własne aukcje. W aukcjach tych podajemy kwotę pożyczki, ustalamy czas trwania aukcji, czas spłaty kredytu, oprocentowanie kredytu oraz udzielamy krótkiej informacji czym się zajmujemy i czemu chcemy pożyczyć pieniądze. Teraz nie pozostaje nam nic innego jak czekać na zaufanie kredytodawców.